Nuteczki

środa, 22 lipca 2015

Rozdział 12 "Czekam na Ciebie"

Minął tydzień od dnia w którym Ola i Krzysiek dowiedzieli że są rodzeństwem, na razie nic nikomu nie powiedzieli z obawy o Kwiecińskiego ale jak sprawa się z nim wyjaśni postanowili że powiedzą o tym najbliższym. Ola i Monika miały jeszcze kilka dni wolnego więc dzisiaj postanowiły wybrać się na małe zakupy - cześć Monia - hej Olka - przywitały się i weszły do galerii - to gdzie najpierw - spytała Olka a Monia zaprowadziła przyjaciółkę do ulubionego sklepu odzieżowego, tam zaczęła się zabawa, przymierzały wszystkie rzeczy jakie im się spodobało po czym Olka kupiła 6 nowych koszulek, 3 bluzki, sweterek i 3 pary spodni a Monika 4 koszulki, 2 koszule, sukienkę i 3 pary spodni po czym udały się do sklepu kosmetycznego gdzie pokupowały sobie jakieś perfumy i kosmetyki a na końcu poszły do kawiarni gdzie zamówiły sobie po kawie i kawałku szarlotki - co tam u ciebie Olka - spytała Monika - a dobrze, tata w końcu przestał mnie we wszystkim wyręczać - powiedziała - wczoraj byłam u Krzyśka za 3 dni wychodzi - to fajnie - powiedziała Monia - a co tam u ciebie, co u Franka - u mnie po staremu, Franek jest szczęśliwy że jestem w końcu w domu i nie może się doczekać operacji - kelnerka podała do ich stolika zamówienie i poszła - kiedy wracasz do pracy - spytała Ola gdy połknęła pierwszy kęs ciasta - za 4 dni a ty? - odpowiedziała Monia i upiła łyk kawy - to tak jak Ja - uśmiechnęła się Wysocka. Kobiety rozmawiały ze sobą jeszcze przez jakiś czas w końcu po jakieś godzinie zapłaciły za zamówienie i poszły w swoje strony.

Dzisiaj Mikołaj miał mieć służbę z Emilią, w radiowozie była napięta atmosfera, nikt nie chciał przerwać tej niemiłej ciszy, nawet radio milczało nie było dla nich praktycznie żadnych zadań. Po dość długiej i nudnej służbie Mikołaj chciał pójść do Olki ale przed komendą spotkał kobitę która widocznie oś od niego chciał - Mikołaj - powiedziała uśmiechnięta a ten popatrzył na nią zdziwiony - my się znamy - ze szkoły średniej, chodziliśmy do jednej klasy, byliśmy nawet parą przez 2 lata - uśmiechnęła się jeszcze szczerzej - Jolka - powiedział zdziwiony - jak miło Cię wiedzie - przywitał się z dawno nie widzianą przyjaciółkę - mnie Ciebie też - powiedziała - może pójdziemy na kawę - spytała - a wiesz co, z wielką chęcią - powiedział i poszedł razem z Jolką do kawiarenki zapominając o Olce.

Ola szykowała kolację bo miał dzisiaj w paść do niej Mikołaj, nie mogła się doczekać, nie widzieli się od tygodnia. Aleksandra zrobiła swoje popisowe danie Spaghetti ala Wysocka :-D. Ola nakryła do stołu i wyciągał czerwone wino i postawiła na stół. Gdy skończyła przygotowania poszła się okapać i przebrać;



Po czym poszła do salonu i czekała na Mikołaja, ale ten nie przychodził, Olka próbowała się do niego dodzwonić ale ten nie odbierała. Mikołaj miał być o 19 a On nigdy się nie spóźnia, patrzyła na zegar, minęło kolejne 15 minut a jego nadal nie ma. W końcu na zegarze wybiła 23, kolacja była zupełnie zimna a Ola cichutko plącząc usnęła na kanapie.
A oto kolejny rozdział :który dedykuje Fanka serialu Policjantki i policjanci, która zaproponowała mi bardzo genialny pomysł :) i dziękuje jej za ten piękny dedyk;
I zachęcam do odwiedzenia obu jej blogów;
* O Monice
http://moniakownacka-opowiadania.blogspot.com/

*O Krzyśku
http://krzysiekzapalapip.blogspot.com/

____________________________________
I jak się wam podoba :) Komentujcie
Pozdrawiam
Olka<3<3<3
Jolka 

Zapraszam  was również  na mój  drugi  blog  gdzie  też  pojawił się  nowy  rozdział 


 http://kryminalna-zagadka.blogspot.com/2015/07/rozdzia-3-czarna-roza_22.html

wtorek, 21 lipca 2015

Ankieta

Jak pewnie zauważyliście (albo i nie) na moim blogu pojawiła się ankieta z kim Mikołaj ma przez krytki czas "chodzić" odpowiedzcie na t o pytanko :)

Zadałam wam to pytanko :) bo potrzebuje tego do dalszych rozdziałów :)



Pozdrawiam
Olka<3<3<3

 

poniedziałek, 20 lipca 2015

Notusia

Hejo :-D jak widzicie zmienił się trochę wygląd bloga :-)
Napiszcie co o nim sądzicie :-)
Co do mojego drugiego bloga rozdziały będą pojawiać się w czwartki i piątki :-)


A więc do zobaczenia w następnym rozdziale 

Pozdrawiam

 Olka <3<3<3




 

piątek, 17 lipca 2015

Rozdział 11 "niech będzie co ma być"





Po niezbyt przespanej nocy Mikołaj wstał z łóżka i wyszykował się do pracy po czym wyszedł. Na komendę dotarł z godzinnym wyprzedzeniem więc poszedł skończyć z papierami, gdy już nad nimi siedział coś albo raczej ktoś nie pozwalał mu się skupić a mianowicie posterunkowa Wysocka, Białach widział że Ola znacznie zbliżyła się do Krzyśka i wiedział że nie ma z nim szans, w końcu był to młody chłopak w wieku Oli. Postanowił raz na zawsze zapomnieć o tym co czuje do młodej policjantki, jego rozmyślania przerwało wejście Drawskiej - hej Mikołaja, co tak  wcześnie - a tak jakoś, nie mogłem wysiedzieć w domu - kobieta od jakiegoś czasu próbowała poderwać policjanta choć zainteresowany przez nią obiekt tego nie zauważył - to co idziemy na patrol - spytał Mikołaja i poszli do radiowozu.

                                                           _____________________________

Wojciech chciał porozmawiać z córką o tym co się wydarzyło na komendzie - córeczko musimy pogadać - co się stało tato - usiądź obok mnie - Ola usiadła a Jej ojciec opowiedział o wydarzeniu na komendzie - Olu musisz na siebie uważać - dobrze tato ale teraz wychodzę - dokąd - idę odwiedzić Krzyśka w szpitalu - przecież rozmawialiśmy o tym - tato przez głupiego Kwiecinskiego, nie będę OLEWAĆ MOICH PRZYJACIÓŁ - powiedziała - dobrze, idź - pa tato - pożegnała się i wyszła

                                                           _____________________________

Monika była szczęśliwa lekarz wypuścił Ją kilka dni wcześniej, mogła w końcu pójść do domu. Artur pomógł jej się spakować i poszli po wypis po czym wyszli ze szpitala i pojechali do domu.

                                                           _____________________________

Ola weszła do sali gdzie czekali na Nią Krzysiek i lekarz który jak Ją zobaczył spytał - czy chcecie poznać wyniki - tak odpowiedzieli razem - a pan doktor otworzył je i powiedział - z wyników jasno wynika że są państwo rodzeństwem - ale jak to możliwe - spytała - wychowały nas zupełnie inne rodziny - dodał Krzysiek - miałem 6 lat gdy trafiłem do domu dziecka po śmierci rodziców - doktor Konica spojrzał w papiery i powiedział - to można łatwo wytłumaczyć - przerwał i kontynuował - państwo mają tą samą datę urodzenia w ten dzień w szpitalu były dwie kobiety które rodziły pani Wysocka i pani Zapała. Pani Wysocka spodziewała się bliźniąt a pani Zapała syna. Niestety jeden chłopiec umarł i możliwe że w tedy doszło do pomylenia i uznali że to syn  pani Wysockiej umarł a nie pani Zapały - czy może nas pan zostawić samych - oczywiście - powiedział i wyszedł a Krzysie przytulił swoją siostrzyczkę - a więc jesteśmy rodzeństwem - tylko na razie nic nikomu nie możemy mówić - powiedziała smutno Olka - ale to dlaczego - Kwieciński znów  miesza - powiedziała smutno
- ale i tak się cieszę że jesteś moim bratem...                                                               -*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-
A o to pojawia się nowy rozdział :-)
komentujcie :)
Olka <3<3<3

wtorek, 14 lipca 2015

Rozdział 10 "powrót Kwiecińskiego i wyniki"

Hej :-) miałam dodać notkę wczoraj ale ze względów technicznych nie byłam wstanie więc daję ją dopiero dzisiaj . Nie przynudzam i zapraszam was do nowej notki :)


                                                                -*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-**-*-


Następnego dnia Ola została wypisana ze szpitala przed salą czekał na nią ojciec który jak tylko ją zobaczył przytulił i spytał - córeczko jak się czujesz - dobrze tato  - powiedziała, przez chwilę zastanawiała się czy powiedzieć o tym co powiedział lekarz tacie ale stwierdziła że poczeka na wyniki badań. Wsiedli do samochodu komendanta i pojechali do jego domu. Gdy dojechali Aleksandra poszła do swojego pokoju i położyła się na swoim łóżku gdy zadzwonił telefon; odebrała go - cześć Mikołaj - hej Olka, wyszłaś już ze szpitala - tak jestem u taty - a jak się czujesz - dobrze, a z kim masz teraz patrol - z Emilią - cześć Olka - usłyszała głos Drawskiej - to pogadamy jak skończę patrol - dobrze, cześć - hej - powiedział Mikołaj i rozłączył się. Ola wziewa ciuchy na przebranie które zostały u taty na wszelki wypadek i poszła się umyć.

                                                                  _____________________________

Monik w końcu mogła wstać z łóżka więc wybrała się odwiedzić Krzyśka, Ona wychodziła za kilka dni ze szpital niestety Krzysiek musi poleżeć tu troczę dłużej. - Cześć Krzysiek - witaj Monika siadaj - Kownacka usiadła na krześle obok przyjaciela i spytała - jak się czujesz - a dobrze, w sumie mógłbym wyjść ze szpitala - uśmiechnął się - a ty jak się czujesz, kiedy wychodzisz - dobrze a wychodzę za 4 dni - uch czyli zostanę tu sam, Ola już wyszła niedługo ty wychodzisz -ale będę Cię odwiedzać, założę się że Olka też do Ciebie nie raz w padnie - panie Krzysztofie możemy porozmawiać - rozmowę przerwał im doktor Michał Konica - to ja w padnę później - powiedziała Monika - trzymaj się Krzysiek - powiedziała i wyszła a lekarz powiedział - przyszły wyniki - powiedział lekarz - mógłby mi powiedzieć pan jakie są te wyniki gdy będzie tu też Ola - dobrze - zgodził się i wyszedł.

                                                                   ____________________________

Komendant udał się na komendę by sprawdzić kilka rzeczy ale tam czekała go nie mila niespodzianka - dzień dobry - pan inspektor w czym mogę panu pomóc - raczej w czym mogę Ja panu KOMENDANCIE pomoc - tak niby w czym - chodzi i posterunkową Aleksandrę Wysocką - o co panu chodzi - to dziwny zbieg okoliczności że to ona została złapana a ranni zostali inni policjanci w dodatku czyż to nie dziwny zbieg okoliczności że ma tą samą grupę krwi co starszy posterunkowy Krzysztof Zapała - powiedział Kwieciński - możesz mi powiedzieć co ty insynuujesz? - spytał zdenerwowany - a to że możliwe jest że twoja córeczka to wszystko zaplanowała, zapewnię współpracuje z tymi bandziorami, najpierw ten Szymon teraz to - wyjdź stąd - powiedział coraz bardziej zdenerwowany komendant - wyjdę ale to wrócę - powiedział Kwieciński - pilnuje was - zagroził i wyszedł a komendant Wysocki usiadł załamany za swoim biurkiem.



                                                   -*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-


I jak się wam podoba nowy rozdział :-) Co myślicie o w prowadzeniu Drawskiej i Kwiecińskiego do opowiadania? Jakie będą wyniki? Komentujcie :-) Rozdział dedykuje Julii która prawidłowo odpowiedziała na moje pytanie :-)
pozdrawiam
Olka <3<3<3

ps. a tak po za tym dziękuje Marcinowi za ten śliczny dedyk



środa, 8 lipca 2015

Rozdział 9 "zbieg okoliczności czy może co innego"

 Po kilku minutach wyszedł do nich lekarz - miał szczęście, kula minęła o cal serce i nie uszkodziła żadnych ważnych nerwów - powiedział - ale pan Zapała potrzebuje transfuzji krwi, problem w tym że ma bardzo rzadką grupę krwi i nie mamy jej w zapasie - jaką ma grupę - spytał Mikołaj - {0rh-} - Ja niestety nie pomogę mam AB - powiedział Mikołaj - a pani - spytał Aleksandrę, Kobieta spojrzała na Mikołaj a potem na lekarza i powiedziała - Ja nie znam swojej grupy krwi - zrobimy testy na cito i się przekonamy powiedział lekarz i razem z Olą udali się zbadać krew. Po kilku badaniach lekarz stwierdził zgodność krwi i pobrał od Olki 450 ml. krwi po czym powiedział - zostaniesz tu dwa dni na kontroli i wypuścimy Cię - dobrze - zgodziła się policjantka a pielęgniarka zaprowadziła ją do sali.

W sali było jeszcze jedne łóżko zajęte Ola ucieszyła się że to jej przyjaciółka - hej Monia - hej Ola - powiedziała i usiadła - jak się czujesz - a dobrze jestem tylko trochę osłabiona, lekarz powiedział że mam zostać tu przez 2 dni - to fajnie, przynajmniej będę mieć towarzystwo - uśmiechnęła się - Ola ja chciałabym Cię... - Nie przepraszaj Monia to nie była twoja wina - a wiesz co z Krzyśkiem, miał do mnie w paść - no bo cała akcja poszła pomyślnie - zaczęła Ola patrząc w podłogę - ale nie zatrzymali jednego gościa i... - przerwała - i co - zapytała z niecierpliwiona Monika - trafiła Krzyśka, operują go, lekarz powiedział że kula na szczęście minęła serce i nie uszkodziła żadnych nerwów ale potrzebowali dla niego krwi - kto był dawcą, przecież Krzysiek ma bardzo rzadką grupę krwi - okazało się że ja też taką mam - przyjaciółki rozmawiały jeszcze przez jakiś czas gdy do sali wszedł Mikołaj - hej Monika - hej Mikołaj, co z Krzyśkiem - spytała Monika - już wszystko dobrze, wyjdzie z tego - odpowiedział policjant - Ola przywieźć ci Coś - jakbyś mógł kilka ubrań, piżamę, szczoteczkę do zębów, pastę i grzebień - powiedziała Ola - klucze masz - tak, to trzymajcie się dziewczyny - cześć Mikołaj

                                                  __________________________________________________________
Następnego dnia

Ola udał się do sali w której leżał Krzysztof poza nim w sali nikogo nie było, młoda policjantka usiadł na krześle obok łózka i chwyciła go za rękę - Krzysiek przepraszam , to wszystko moja wina - mówiła - to nie twoja wina Oluś - usłyszała - nie płacz, nie mogę patrzeć jak płaczesz siostrzyczko - Aleksandra uśmiechnęła się na te słowa, kiedyś rozmawiali jaki to dziwny zbieg okoliczności że są w tym samym wieku i mają dokładnie taką samą datę urodzenia, nikomu o tum nie mówili. Po niedługim czasie wszedł do sali lekarz - witam panie Krzysztofie, pani Aleksandro mam do was pewną sprawę - zwrócił się do nich, Ola i Krzysiek popatrzyli na siebie - ale o co chodzi - spytał Krzysiek - mam do wa pytanie, jesteście ze sobą spokrewnieni - nie a czemu pan pyta - spytała Olka - twoja krew nie tylko że miała to samą co grupę co pana Krzysztofa ale również jest do niej bardzo podobna - czyli że możemy być spokrewnieni - spytała Krzysiek - tak to jest możliwe - a czy możemy to sprawdzić - tym razem Ola spytała - pewnie - odpowiedział lekarz i za zgodą Krzyśka i Oli pobrał im próbki do zbadania i wyszedł - nic na razie nikomu nie mówmy - powiedział Krzysiek  - zgadzam się


                                             -*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-

A o to kolejna notka :-)
Jak się wam podoba :-)
I jak myślicie co zamierzam zrobić???
Komentujcie :-)
Pozdrawiam
Olka <3<3<3

wtorek, 7 lipca 2015

Już 2000 wyświetleń :-)

Hejo ludzie :-) jej mamy już ponad 2000 wyświetleń :-) {miałam dodać tą notkę na 1000 wyświetleń ale nie miałam skończonego tego poniżej :-) }
Jesteście wielcy :-) byłoby milej gdybyście jeszcze komentowali tego bloga :-)
Pozdrowienia dla
*Nadi
*Amelki
*Kaśki
*Pauliny 
*Chomiczka
*Marcina 
*Karoli 
*Dawida 
*i innych 
 
Myślałam nad tym by napisać coś niedotyczącego fabuły :-) ale mi się nie chciało :-P
Za to zrobiłam coś innego :-) Pracowałam nad tym długo więc mam nadzieję że się wam spodoba
 

 


Pozdrawiam
Olka <3<3<3